ArtykułyHistoriaPolska

Józef Rettinger.

Polak, który budował mosty.

16 XI 1827 w tarnowskiej katedrze ochrzcił się z żoną i sześcioma synami Żyd z Dębicy, krawiec, Filip Rettinger. Jednym z ochrzczonych synów był 13-letni Stanisław, którego wnuk, Józef Hieronim w 1912 r. ożeni się z Otolią Zubrzycką, krewną Lecha i Jarosława Kaczyńskich, a w 1948 r. zorganizuje Kongres Europejski w Hadze, w wyniku którego powstanie Ruch Europejski i Rada Europy, a z czasem też Unia Europejska.

Józef Retinger był założycielem  Ruchu Europejskiego  i wpływowych  spotkań Bilderberg . W 1996 roku  broszura z  okazji 50. rocznicy Europejskiej Ligi Współpracy Gospodarczej poświęcona jest pamięci Retingera. W przedmowie książę Bernhard z Holandii, pierwszy prezydent Grupy Bilderberg, pisze z miłością o Retingerze:

„Polska była jego ojczyzną. Był namiętnie do niej przywiązany; a podczas drugiej wojny światowej, choć już nie w pierwszym okresie młodości, ryzykował życie spadochroniarstwem na okupowanym terytorium, by skontaktować się z polskim ruchem oporu. Ale cenił w sobie jeszcze jedną wielką miłość: zjednoczoną Europę. ”

Retinger był sekretarzem konferencji Bilderberg do swojej śmierci w 1960 r. W swoim nekrologu w gazecie Times, prezes brytyjskiego oddziału Ruchu Europejskiego, Sir Edward Beddington-Behrens, przypomniał:

„Dużo podróżowałem z Josephem Retingerem: jego przyjaźnie na wysokich stanowiskach były niezwykłe. Pamiętam, jak w Stanach Zjednoczonych odebrał telefon i natychmiast umówił się z prezydentem; a w Europie miał całkowite wejście w każdym kręgu politycznym, jako rodzaj prawa, nabytego dzięki zaufaniu, oddaniu i lojalności, które inspirował. ”

Jak więc polski emigrant stał się powiernikiem prezydentów i premierów?

Tysiąc rzeczy naraz

Przyjaciele Retingera opisali go jako człowieka niskiego wzrostu, brzydkiego, z małpią głową. Mówią, że był żywy, nerwowy, uprzejmy, uroczy z niesamowitym magnetyzmem. Spojrzał w górę przez swoje okrągłe okulary i zahipnotyzował cię swoimi przeszywającymi oczami rozmawiając z tobą. W jego świecie byłeś królikiem, a on kobrą.

Urodzony w okupowanej i podzielonej Polsce, z konieczności był bezpaństwowcem i poświęcił swoje życie wolności i niepodległości swojego kraju. W międzyczasie pracował także dla Francji, Anglii, Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Watykanu. Nie był najemnikiem – nie dbał o pieniądze ani zaszczyty, żył i zmarł bez grosza. Jego główne obawy dotyczyły pomysłów i ludzi – jeśli je polubił, oddawał się całkowicie ich służbie, ale jeśli znajdował w tym rozczarowanie, porzucał je bez wahania.

Retinger miał tysiąc pomysłów na sekundę i lubił robić tysiące rzeczy naraz. Odwieczny papieros w ustach, Retinger zawsze był w ruchu, zawsze wydawał się skakać z samochodu do pociągu, z pociągu do łodzi lub z łodzi do samolotu. Nikt tak naprawdę nigdy nie wiedział, gdzie jest, z kim i dlaczego. Nikt też tak naprawdę nie wiedział, za jakie pieniądze to wszystko robi i na czyją korzyść.

Szara Eminencja

Jeśli trzymamy się tego, co mówią o nim jego wrogowie, był wcielonym diabłem. Oskarżyli go o wszelkiego rodzaju przestępstwa. W najlepszym wypadku uważali go za poszukiwacza przygód politycznych, a w najgorszym za agenta sił zła. Jego wrogowie bali się go tak samo, jak go nienawidzili.

Wielu jego przyjaciół kochało go i szanowało. Czasem nadawali mu czule przezwiska, takie jak: „Ojciec Józef” (na pamiątkę jego pobytu w seminarium, gdy miał 16 lat); „Lame Devil” (z powodu problemu z chodzeniem, który dotknął go od niefortunnego skoku ze spadochronem, który podjął w 1944 r., co spowodowało, że musiał użyć laski); lub Éminence Grise (z powodu jego zachowania, a także bliskich więzi z dwoma Papieżami, Białym i Czarnym).

Jego przyjaciele opisali go przymiotnikami, takimi jak błyskotliwy, czarujący, dyskretny, lojalny, odważny, skromny, bezinteresowny, tajemniczy, szorstki, szczery, bezpośredni, wytrwały. Wszyscy zgodzili się, że był dobrym psychologiem, czasem manipulującym – kimś, kto czerpał przyjemność z żonglowania pomysłami i emocjami ludzi wokół niego.

Mówiono o nim, że jego ulubioną rozrywką podczas przyjęć będzie siedzenie w kącie, kieliszek whisky w jednej ręce i papieros w ustach (lub odwrotnie), aby w ciszy obserwować rozwijającą się „ludzką komedię” przed nim. W pewnym momencie wstawał, by szeptać coś do czyjegoś ucha. Potem wracał na swoje miejsce, by zobaczyć falę, jaką jego słowa wywoływały na zgromadzeniu.

Życie w cieniu

Sfinks wśród sfinksów, Retinger został opisany przez ambasadora Pietro Quaroni, krótko po jego śmierci, jako „który umiał pracować w cieniu i pozostać w cieniu”. Według Quaroni:

„Nauczył się tej wielkiej prawdy, trudnej do nauczenia i trudnej do przećwiczenia: jeśli naprawdę chcesz osiągnąć coś w wielkiej grze politycznej, powinieneś wiedzieć, aby nie dążyć do rangi. Są to dwie różne funkcje i obie są wymagane: duże gwiazdy, które utrzymują środek sceny, i mrówki pracujące w cieniu ”.

Jeden z cieni, w których działał tak po mistrzowsku, mógł zostać rzucony przez ciemne skrzydło brytyjskiego wywiadu. „Jestem osobiście przekonany, że jest agentem brytyjskim, a przekonanie to jest dość dobrze podzielane przez niektóre inne osoby, które są w stanie poznać lepiej niż ja”, powiedział CD Jackson, ekspert od wojny psychologicznej i doradca prezydenta Eisenhowera, w liście napisanym w 1954 r. do Ann Whitman, osobistej sekretarki Eisenhowera.

Retinger postrzegał siebie czasami jako lalkarza, czasem jako reżysera, a czasem jako dyrygenta. Pietro Quaroni doskonale opisuje tę cechę, cytując kilka anegdot z wczesnych lat Grupy Bilderberg:

„Nigdy nie przeoczył żadnego z naszych spotkań, od największego do najmniejszego. Nadal widzę go tam na swoim miejscu jako Sekretarza Generalnego, siedzącego trochę krzywo, ze skrzyżowanymi nogami, papierosem w ustach, jego dziwną, wystającą szczęką, która czasem wydawała się mieć własne życie: jego szczęka wierciła się, wystając z przodu lub z boku, dręcząc papierosa […] I nagle wstał, złapał swoją czarną laskę i skierował się do pokoju, jego oczy wędrowały, a szczęka wciąż drżała. Nagle pojawił się za tobą, aby poprosić cię o rozmowę lub milczał. […] Retinger był zawsze obecny, aby pomóc nowo przybyłym w kontaktach ze starymi bywalcami. Jeśli wydawało ci się, że się wahasz, nie wiedząc, co robić, usłyszysz stukanie trzciny cukrowej obok ciebie i zostaniesz spokojnie poprowadzony do stołu, który najlepiej ci odpowiada.

Metoda Retingera

Kontrowersyjny polityk, Lord Boothby, który był na konferencji Bilderberg w 1954 r., Powiedział o Retingerze: „Jego metoda została opisana jako wrzucanie do pokoju wielu różnych osobowości, a następnie sprawdzanie, co z niej wyszło”. I wiele zrobił, powiedział Boothby, ponieważ „znał prawie wszystkich, którzy mieli znaczenie w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zwrócili się do niego nie z powodu jakiegokolwiek wpływu lub władzy, jaką mógł wywierać, ale ponieważ zdali sobie sprawę, że był całkowicie bezinteresowny. Nie chciał niczego dla siebie i niczego nie wziął ”.

Uosabiając motto templariuszy „non nobis”, Retinger brał udział w najważniejszych intrygach politycznych XX wieku z powodu idealizmu oraz z powodu swojej miłości i podziwu dla mężczyzn, którym postanowił służyć.

Wola stali

Retinger był żołnierzem-mnichem, który uwielbiał proste przyjemności życia: palenie, picie, jedzenie, rozmowy, śmiech. Był alchemikiem, urodzonym budowniczym mostów, który nigdy nie pozostawał wobec nikogo obojętnym. Quaroni napisał o tym:

„Ludzie przylgnęli do niego szybko: sam tego doświadczyłem. Pierwszego dnia, kiedy go nie znałem, tydzień później stał się interesującym facetem, po miesiącu stał się dla mnie niezbędny. Stało się to bez mojego zauważenia i bez możliwości oporu.

Retinger bardzo wcześnie nauczył się wykorzystywać swój naturalny urok, by skłonić innych do swojej woli. Nienawidził każdego, kto mu się opierał. Według słów księcia Bernharda posiadał „wolę stali, niezwykły umysł i niewyczerpaną energię”. Miał dobre zdanie o sobie, ale był okropnym mężem i nieobecnym ojcem. Dwukrotnie porzucił żonę i dzieci, aby poświęcić się swojej karierze i realizować marzenie z dzieciństwa: zobaczyć wolną i zjednoczoną Polskę, zbudowaną w wolnej i zjednoczonej Europie, promieniującą w wolnym i zjednoczonym świecie.

Literatura dla polityki

Jako młody mężczyzna w wieku szesnastu lat Józef Retinger przybył do Paryża, aby wziąć udział w Sorbonie, i obciął zęby polityczne w miejskich salonach, w których uczestniczył dzięki wprowadzeniu swojego patrona, hrabiego Zamoyskiego i jego kuzynki, Marii Godebskiej – również znana jako Misia Sert.

W Paryżu zawiązał swoją pierwszą sieć kontaktów i przyjaźni. Wśród jego współpracowników znajdujemy: francuskiego duchownego, Alfreda Baudrillarta; polityka Anatole de Monzie; arystokrata i tajny negocjator, książę Sykstus z Bourbon-Parma; hrabina de Castries; dandys, Boni de Castellane; mąż stanu, George Clemenceau; oraz dyplomata Philippe Berthelot. Dali mu przedsmak międzynarodowej intrygi, zmieniając bieg życia – wyruszając w fantastyczną jazdę, aby zatrzymać tylko śmierć.

Retinger studiował literaturę, a wraz ze swoimi nowymi znajomymi politycznymi zaprzyjaźnił się z wieloma artystami i uznanymi pisarzami, takimi jak François Mauriac, André Gide, Maurice Ravel, Pierre Bonnard, Edouard Vuillard, Erik Satie i Bernard Grasset.

Kiedy w wieku dwudziestu lat uzyskał doktorat z listów na Sorbonie, czuł się przeznaczony do kariery literackiej. W tym czasie wciąż marzył o zostaniu pisarzem. Poszedł do swojego przyjaciela André Gide i dał mu kopię powieści, którą napisał, Les Souffleurs, z prośbą o opinię na ten temat. Wielki powieściopisarz oddał go, mówiąc: „W każdym razie, Józefie, nigdy nie będziesz pisarzem”. Marzenia Retingera o literackiej wielkości upadły: „Jeśli tak jest”, powiedział, „będzie to polityka!” Właśnie wtedy zdecydował się pojechać do Monachium, aby studiować psychologię porównawczą – jego zdaniem podstawową naukę dla pracy, którą zamierzał podjąć. Niewiele osób w pełni zrozumiało konsekwencje stosowania psychologii w kontekście polityki i zarządzania władzą.

Retinger wyjechał z Niemiec do Anglii, gdzie chciał doskonalić swoje umiejętności i uzupełniać swoją wiedzę. Zapisał się więc do London School of Economics and Political Science (LSE), gdzie studiował przez rok. W tym czasie zetknął się z reformistycznymi ideami promowanymi przez Towarzystwo Fabiańskie; to trzech członków Towarzystwa Fabiańskiego (Sidney Webb, Beatrice Webb i George Bernard Shaw), którzy w 1895 roku stworzyli LSE, aby kształtować umysły na rzecz modelu politycznego, który byłby syntezą komunizmu i kapitalizmu, między gospodarka planową i gospodarka rynkową.

Życie w Londynie

Nowa ścieżka kariery Retingera doprowadziła go, w wieku 25 lat, do zostania przedstawicielem Polskiej Rady Narodowej w Londynie, odpowiedzialnym za promowanie polskiego ruchu niepodległościowego wśród brytyjskiej inteligencji. W londyńskich salonach praktykował techniki, których nauczył się w Paryżu, szukał towarzystwa przywódców życia politycznego i kulturalnego stolicy Wielkiej Brytanii.

Szybko zaprzyjaźnił się z postaciami takimi jak pisarz Joseph Conrad, powieściopisarz i propagandysta Arnold Bennett, były premier Herbert Asquith, dramatopisarz George Bernard Shaw, działacze społeczni Sydney i Beatrice Webb, Lord Arthur Balfour, Lionel Curtis i Winston Churchill .

Kiedy nauczył się jeździć na wietrze mocy, został wciągnięty na szczyt Olimpu. Odtąd nigdy nie przestawał obcować z ważnymi ludźmi. Jego wpływy zaczęły być odczuwalne: od 10 Downing Street do Quai d’Orsay, od Watykanu po Kreml. Rozumienie psychologii i relacji międzyludzkich przez Retingera dało mu możliwość wtopienia się, jak kameleon, gdziekolwiek się udał. Był w stanie jednocześnie zamieszkać w wielu różnych światach, mieszając się z ludźmi z bardzo różnych środowisk, posiadając różne (a czasem absolutnie przeciwne) poglądy: jezuici, masoni, synarchiści, rewolucjoniści, fabiańscy socjaliści, zwolennicy imperialistycznego federalizmu itp. Itd.

W latach 1906–1920 pracował nad projektami tak różnorodnymi, jak:

  • Definicja planu reorganizacji dla Europy Środkowej i Wschodniej, poszukiwana przez generała jezuitów, polskiego hrabiego Ledochowskiego Włodimira.
  • Utworzenie rządu światowego z udziałem brytyjskiego federalisty Arthura Capela.
  • Stworzenie państwa Izrael, we współpracy z niektórymi przywódcami ruchu syjonistycznego, takimi jak Chaim Weizmann i Nuhum Sokolov.

Retinger był jednym z tych, którzy najlepiej rozumieli wkład Stanów Zjednoczonych w powojenny świat. Przyczyniając się bardziej niż ktokolwiek inny do ustanowienia transatlantyckiej grupy Bilderberg, bezlitośnie próbował „wyjaśnić Amerykanom Europę, a Stany Zjednoczone Europejczykom”.

Lata Meksyku

Zdolność Retingera do infiltracji była niepokojąca dla niektórych (takich jak Lord Northcliffe w Anglii i Georges Mandel we Francji), a on stał się persona non grata w Europie i został zmuszony do emigracji. W ten sposób spędził lata dwudzieste i trzydzieste za granicą, jako chargeéaffaffes w Meksyku.

Po przybyciu zaprzyjaźnił się z Luisem Negrete Morones i Plutarco Calles. Pomógł im zdobyć władzę, pozwalając, by ten pierwszy został Ministrem Handlu i Przemysłu, a drugi Prezydentem Meksyku. Później, w 1924 r., Retinger zorganizował pierwszą międzynarodową konferencję Związku Zawodowego w Meksyku.

W specjalnym wydaniu  Biuletynu Centrum Européen de la Culture poświęconym pamięci Retingera, Jeleński jako jeden z przyjaciół, wspomina:

„Odgrywał ważną rolę w Meksyku, gdzie pomagał w organizowaniu związków zawodowych. Toczyła się tajna wojna między rządem USA a amerykańskimi koncernami naftowymi. Retinger zaproponował meksykańskiemu rządowi plan nacjonalizacji ropy. W celu realizacji tego planu rząd meksykański poprosił Retingera o rozpoczęcie tajnych negocjacji z Waszyngtonem. ”

Lata Sikorskiego

Oprócz operacji w Meksyku Retinger kontynuował dojazdy między Anglią a Polską, gdzie współpracował z Partią Socjalistyczną. Przeniósł się do Londynu w 1939 r., Po tym jak szef armii i premier polskiego rządu na uchodźstwie, generał Władysław Sikorski, poprosił go, aby był jego szefem sztabu i jego osobistym przedstawicielem w Anglii.

Retinger i Sikorski znali się od pierwszej wojny światowej, aż czasem ich związek przerodził się w prawdziwą przyjaźń. Retinger był cieniem Sikorskiego, a jego wpływ na dowódcę wojskowego był niezaprzeczalny. Nieuchronnie Sikorski ostatecznie zaakceptował federalistyczne idee Retingera i przekonał się, że Polska może istnieć tylko w pokoju w Federacji narodów europejskich, gotowa wspierać się nawzajem – politycznie, gospodarczo i wojskowo. W przeciwnym razie skazano by ją na konieczność samotnego radzenia sobie z hegemonicznymi aspiracjami Niemiec i Rosji.

Dzięki Retingerowi Sikorski został jednym z pierwszych szefów państw i rządów, który otwarcie opowiedział się za zjednoczoną Europą. Wspólnie zdefiniowali zarys tego, co będzie dalej znane jako „Plan Sikorskiego” na rzecz stworzenia wspólnoty wolnych i niezależnych narodów Europy Środkowej.

W 1941 r. Sikorski i Retinger postanowili utworzyć nieformalny komitet złożony z przedstawicieli obcych rządów, którzy znaleźli się na emigracji w Londynie. Cel: promowanie idei zjednoczonej Europy.

Pierwsze kontakty w tym wysiłku odbyły się 7 lutego 1941 r. Z przedstawicielami Królestwa Belgii: panami Marcel-Henri Jaspar, Paul-Henri Spaak i Hubert Pierlot. Wszyscy trzej (wkrótce dołączył Paul van Zeeland) przylgnęli bezpośrednio do projektu i z czasem udowodnili, że są wyjątkowymi sojusznikami. Rozmowy te dały niezbędny pierwszy impuls na przykład do stworzenia Beneluksu. W tym czasie wyjątkowa osobowość Retingera działała na czterech cylindrach – a były Sekretarz Generalny NATO, Paul-Henri Spaak pamięta Retingera w swoich wspomnieniach jako „osobliwą postać”:

„Inteligentny, aktywny, nieco tajemniczy, codziennie gościł z angielską osobowością lub z ministrem rządu na uchodźstwie. Znał wszystkich i miał dostęp wszędzie. W tych latach był jednym z lepiej poinformowanych mężczyzn. Podczas wojny był on źródłem rozmów, które prowadziliśmy między przedstawicielami Polski, Czech, Holandii, Norwegii i Belgii w celu nawiązania nowych kontaktów. Po wojnie, kontynuując swoje wysiłki, stał się jednym z najbardziej przekonanych rzemieślników zjednoczonej Europy. Jego imię zasługuje na zapamiętanie wśród pionierów. ”

Potem przyszła ta fatalna noc 3 lipca 1943 r. Przygotowując ofensywę dyplomatyczną, generał Sikorski wyjechał z Londynu na inspekcję sił polskich stacjonujących na Bliskim Wschodzie. W drodze powrotnej, latając z Gibraltaru, jego samolot rozbił się i wszyscy na pokładzie zostali zabici, z wyjątkiem pilota. Ponieważ cel podróży miał charakter wojskowy, Retinger nie towarzyszył generałowi, jak to zwykle bywał. Czekał na generała na lotnisku w Swindon, kiedy usłyszał wieści. W swoich notatkach opisuje, co się stało, gdy wrócił do Londynu:

„Po przyjeździe do Londynu znalazłem wiadomość od premiera z prośbą, abym zadzwonił do niego o północy, po spotkaniu gabinetu. Zaprowadzono mnie do dużego pokoju przy Downing Street 10, który to gabinet właśnie wszyscy opuścili i był gęsty od dymu. Znalazłem samego premiera – Winstona Churchilla w jego jasnoniebieskim garniturze. Gdy tylko mnie zobaczył, wstał i zaczął płakać. Powiedział mi, że kochał generała Sikorskiego jako młodszego brata i patrzył na swoją karierę nie tylko z zainteresowaniem, ale i z miłością. Był głęboko poruszony i zszokowany wiadomością o katastrofie i ubolewał nad faktem, że nie będzie w stanie współpracować z generałem Sikorskim, gdy nastanie pokój. Następnie z emocjami wspominał wiele krytycznych dni, które spędzili razem. Następnie omówiliśmy sytuację polityczną Polaków po śmierci generała Sikorskiego. ”

Po śmierci przyjaciela Retinger kontynuował pracę na rzecz niepodległości Polski, ale tylko przez krótki czas z powodu napiętych relacji ze Stanisławem Mikołajczykiem, następcą Sikorskiego. Ponadto po konferencji w Jałcie zdał sobie sprawę, że jego kraj znajdzie się w strefie wpływów Moskwy, dlatego postanowił poświęcić się swojemu staremu marzeniu o Unii Europejskiej.

Zjednoczenie Europy

7 maja 1946 r. W Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych w Londynie Retinger wygłosił przemówienie na temat przyszłości Europy, które było jednym z pierwszych wezwań do politycznego zjednoczenia „starego kontynentu”. Kilka tygodni później założył Niezależną Ligę Współpracy Europejskiej (która później stała się Europejską Ligą Współpracy Gospodarczej), a także między innymi: były premier Belgii Paul Van Zeeland; Holenderski senator Pieter Kerstens; były dyrektor Brytyjskiego Międzynarodowego Biura Pracy, Sir Harold Butler; oraz były wysoki komisarz francuskiej gospodarki narodowej Daniel Serruys.

W 1947 r. On i brytyjski polityk Duncan Sandys (zięć Winstona Churchilla) utworzyli Wspólny Międzynarodowy Komitet Jedności Europejskiej, który postanowił zorganizować dużą konferencję w celu zgromadzenia wszystkich istniejących proeuropejskich ruchów. Konferencja ta, zwana „Kongresem Europy”, odbyła się w Hadze w Holandii w dniach 7–11 maja 1948 r. Retinger był jej sekretarzem generalnym i głównym promotorem.

Wydarzenie, które zgromadziło blisko 800 kluczowych postaci z Europy i Ameryki Północnej, było niewątpliwie początkiem procesu politycznego prowadzącego do traktatu rzymskiego w 1957 r., i który dał początek Wspólnocie Europejskiej.

Po kongresie w Hadze Retinger był główną siłą napędową powstania Ruchu Europejskiego, Kongresu Europy, Europejskiego Centrum Kultury i College of Europe.

Przekonany atlantyk

Most między narodami Europy, był także pomostem między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Przytaczając jeden przykład, był on (wraz z Winstonem Churchillem i Richardem Coudenhove-Kalergi) jednym z zaledwie trzech europejskich członków Amerykańskiego Komitetu Zjednoczonej Europy (ACUE), struktury fasady utworzonej w 1948 r. Przez CIA, Departament Stanu i Rada do Spraw Zagranicznych, koordynująca pomoc USA dla projektu zjednoczenia Europy. Należy pamiętać, że na początku zimnej wojny zjednoczenie Europy było głównym priorytetem politycznym Stanów Zjednoczonych. Głównie Retinger był odpowiedzialny za koordynację dystrybucji milionów dolarów ACUE, bez których zjednoczona Europa najprawdopodobniej by się nie wydarzyła.

Retinger był przekonanym atlantykiem. Dla niego nie byłoby Europy bez Ameryki. Samotnie nie mogła długo oprzeć się ekspansjonistycznym i hegemonicznym poglądom na Związek Radziecki. Odwrotnie, bez zjednoczonej Europy Amerykę szybko otoczy zagrożenie komunistyczne. Dlatego gorliwie poparł utworzenie NATO w 1949 r.

Narodziny Bilderberg

Kiedy wybuchły pierwsze napięcia między partnerami Sojuszu Atlantyckiego, zagrażając całej wielostronnej strukturze politycznej utworzonej po wojnie, Retinger podjął inicjatywę rozwiązania tej sytuacji. Czuł, jak stwierdzono w komunikacie prasowym Bilderberga, „że regularne, nieoficjalne dyskusje pomogłyby w lepszym zrozumieniu złożonych sił i głównych trendów wpływających na narody zachodnie w trudnym okresie powojennym”.

I tak, otaczając się ludźmi, którzy pomogli założyć Europejską Ligę Współpracy Gospodarczej i Ruch Europejski (i zainspirowani ówczesnymi metodami), wynalazł nieformalną radę transatlantycką, której należy użyć w celu wzmocnienia dialogu i współpracy między Europą i Stanami Zjednoczonymi.

Retinger zwołał pierwsze spotkanie, które odbyło się w Paryżu, 25 września 1952 r. W Paryżu, którego gospodarzem był baron François de Nervo, w celu opracowania struktury i działania organizacji. Obecnych było 12 mężczyzn. Oprócz Retingera i Barona de Nervo byli: premier Francji Antoine Pinay; Szef opozycji Francji, socjalista Guy Mollet; były premier Belgii Paul van Zeeland; Hugh Gaitskell; Generał Sir Colin Gubbins; Książę Bernhard z Holandii; Dr Rudolf Mueller; duński minister spraw zagranicznych Ole Bjorn Kraft; grecki dyplomata Panagiotis Pipinelis; oraz włoski ambasador, Pietro Quaroni.

Dwa lata zajęło im zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w ich projekt i zorganizowanie pierwszej konferencji „Europa-Ameryka”, która odbyła się w Oosterbeek w Holandii w maju 1954 r. Grupa Bilderberg była ostatnim darem Retingera dla świata . Kulminacja pięćdziesięcioletniej kariery, która powstała w celu zjednoczenia Europy i Zachodu.

Zubożały koniec

Zmarł w Londynie 12 czerwca 1960 r. Z powodu powikłań raka płuc. Pozbawiony majątku i dochodów, z godnością zmierzył się z drugą częścią swojego życia, przy materialnym wsparciu kilku przyjaciół, którzy połączyli siły, by wspólnie przyznać mu emeryturę, w uznaniu jego lojalnej służby. Wśród nich byli książę Bernhard z Holandii, Paul Rijkens i Paul van Zeeland.

Jako polski patriota Retinger walczył przez całe życie o niepodległość kraju i za to Polska mu wiele zawdzięcza. Jako europejski patriota poświęcił swoją energię politycznemu, gospodarczemu, kulturalnemu, a nawet duchowemu zjednoczeniu „starego kontynentu” – i za to Unia Europejska wiele mu zawdzięcza. Jeśli poświęcisz czas na studiowanie jego kariery, trudno nie być pod wrażeniem tego człowieka, który poświęcił swoje życie swoim ideałom. Udało mu się zgiąć imponujący wachlarz potężnych ludzi, zmuszając ich do podążenia ścieżką, którą dla nich wyznaczył: ścieżką poza podziałami i urazami. Ścieżką, którą miał nadzieję, doprowadzi do powszechnego pokoju i harmonii między narodami.

Co by pomyślał o Unii Europejskiej i jej dzisiejszym funkcjonowaniu? A jeśli chodzi o obecne stosunki transatlantyckie? Czy byłby szczęśliwy widząc, jak ewoluowała grupa Bilderberg…?

Na koniec korzystamy z okazji i pozdrawiamy asystenta dr Retingera, Johna Pomiana, który był także pierwszym reporterem i sekretarzem wykonawczym Grupy Bilderberg. Dzięki niemu oraz zredagowanej przez niego biografii – Wspomnień o Eminencji Grise (opublikowanej w 1972 r.) – jesteśmy wtajemniczeni w wiele szczegółów dotyczących życia jednego z największych aktorów politycznych XX wieku.

Podsumowując, ostatnie słowo można przekazać ambasadorowi Pietro Quaroni, który był tak blisko Retingera w ostatnich latach swojego życia:

„Teraz, gdy próbuję się na nim skupić, odkryłem, jak mało wiedziałem o jego osobistych życiowych doświadczeniach. […] Po jego śmierci właśnie poznałem wiele szczegółów na temat jego życia, jego działalności politycznej na rzecz Polski. Co jest do cholery! W dniu, w którym nie był w stanie zrobić więcej dla Polski, zaczął nie bez sukcesu pogodzić marksizm ze Stanami Zjednoczonymi. Jak chciałem z nim porozmawiać!

Przez lata mieszkasz obok kogoś, pracujesz z nim, walczysz z nim, a potem nagle zdajesz sobie sprawę, że nic o nim nie wiesz. Przebyliśmy razem długą drogę, byliśmy przyjaciółmi, a jednak pozostaliśmy zagraniczni. ”

Tagi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button
Close
Close

Wyłącz Ad Block-a

Prosimy o wyłączenie Ad Block-a. Nasza strona utrzymuje się z wyświetlanych reklam. Nie znajdziesz tutaj żadnych wirusów i innego tego typu niechcianych programów.