PestycydyTruciznyZdrowieŻywność

Pestycydy

Niebezpieczna nowoczesność.

Chronią, bo trują!

Pestycydy to dosłownie środki szkodnikobójcze, ale w powszechnym obiegu utrwaliła się szeroka definicja, oznaczająca substancje produkowane przemysłowo, stosowane do zwalczania organizmów niepożądanych, przede wszystkim w rolnictwie.

Owo zwalczanie, prezentowane jako ochrona roślin uprawnych, polega na stosowaniu trucizn, prowadzących do eliminacji organizmów zagrażającym plonom. Ale czy substancje toksyczne, zwalczające pewną grupę organizmów są obojętne dla innych? Czy są absolutnie bezpieczne dla człowieka? Historia chemicznej ochrony roślin, którą po II wojnie światowej zapoczątkowało stosowanie w rolnictwie syntetycznej substancji DDT, niewystępującej w przyrodzie – każe wątpić. Nie tylko dlatego, że po kilkunastu latach okazało się, iż DDT (i grupa chlorowanych węglowodorów) praktycznie się nie rozkłada, a po następnych kilkunastu (w latach 709. XX w.) rolnicze zastosowanie związków chloroorganicznych zostało zabronione. Okazuje się, że także inne grupy pestycydów, zanim ulegną rozkładowi – szkodzą nie tylko organizmom, przeciw którym zostały zastosowane, ale pozostawiają trwały ślad w przyrodzie. I że pozostałości pestycydów są obecne w produktach pochodzących z roślin niepryskanych, gdyż prądy powietrzne przenoszą je na znaczne odległości.

Ci, którzy żyją z biznesu pestycydowego, włączając niektórych naukowców, dopuszczają się nienaukowych „chwytów”, np. głosząc, że niepryskane płody rolne są „bardziej niezdrowe”, gdyż rośliny, broniąc się przed chorobami i szkodnikami wytwarzają własne toksyny, szkodliwe także dla człowieka. Jest to zwykła manipulacja, gdyż w literaturze naukowej brak wyników badań porównawczych, ale w wielu głowach namieszać może. Ale przecież każdy licealista wie, że w toku milionów lat ewolucji organizm ludzki przystosował się do tolerowania pewnych ilości toksyn naturalnych, nie mówiąc o tym, że człowiek nauczył się czego unikać, bo trujące. Natomiast stosowanie syntetycznych pestycydów w produkcji żywności liczy lat kilkadziesiąt i jeszcze nie wiemy, jakie będą długoterminowe skutki przyjmowania, kumulowania i metabolizowania toksyn chemicznych, obcych przyrodzie.

Osobny rozdział to sprawa glifosatu – substancji czynnej najbardziej rozpowszechnionego na świecie herbicydu Roundup, składnika także ponad 300 innych produktów. Uwzględniając dawki agrotechniczne, jego roczne zużycie w UE, jako herbicydu, desykanta i regulatora wzrostu roślin, może sięgać 12l/ha. Glifosat, 30 lat temu uznany za zupełnie bezpieczny, w 2015 r. został sklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem IARC (agencja Światowej Organizacji Zdrowia WHO) jako prawdopodobnie rakotwórczy. Pod naciskiem opinii publicznej Komisja Europejska rozważała nawet nieodnowienie zgody na wprowadzenie glifosatu do obrotu w UE, ostatecznie, w oczekiwaniu dalszych danych, przedłużyła w 2017 r. zgodę na stosowanie glifosatu o kolejne 5 lat. Historia glifosatu, podobnie jak wcześniej historia DDT, to kolejne ostrzeżenie, że skutki ingerencji w procesy biologiczne można wszechstronnie oceniać dopiero po wielu latach.

Następstwa zdrowotne.

Skutki zatruć pestycydami są niespecyficzne (objawy chorobowe mogą mieć różne przyczyny) i dlatego bardzo trudno powiązać je z konkretnymi substancjami. Badania ich bezpośredniego wpływu na zdrowie człowieka są nie do pomyślenia, ze względu etycznych. Pozostaje wnioskowanie poszlakowe, na podstawie dokumentacji medycznej obejmującej, okresy wieloletnie i ogromną liczbę przypadków, statystycznie wiarygodne. Wyniki wskazują wyraźnie, że niektóre pestycydy, a ściślej – ich substancje czynne, mają związek z chorobami cywilizacyjnymi. Najwięcej dowodów dostarczają dane dotyczące rolników mających bezpośrednich kontakt z pestycydami (w trakcie ich mieszania, przygotowywania, awarii opryskiwaczy, etc.) oraz członków ich rodzin, narażonych na pestycydy w otoczeniu.

Analizy problemów zdrowotnych w powiązaniu w powiązaniu z pestycydami wskazują na wpływ określonych substancji czynnych na zwiększoną częstotliwość występowania nowotworów, schorzeń neurodegeneracyjnych (choroba Parinsona, demencja, choroba Alzheimera, stwardnienie zanikowe boczne), osłabienie systemu immunologicznego (astma, nieżyty), oraz zakłócenia hormonalne (czynność tarczycy, zaburzenia płodności). Pestycydy mogą mieć też negatywny wpływ w perspektywie pokoleniowej poprzez indukowanie mutacji genetycznych.

Pestycydy a dzieci.

Ogromny niepokój budzi wpływ pestycydów na zdrowie dzieci, które z uwagi na małą masę ciała, niższą aktywność niektórych enzymów, niedojrzałą wątrobę niezdolną do skutecznej detoksykacji organizmu oraz wrażliwość rozwijającego się mózgu na czynniki neurotoksyczne – są bardziej podatne na na szkodliwe oddziaływania syntetycznych agrochemikaliów.

Narażenie dotyczy także dzieci nienarodzonych (okres życia płodowego), gdyż niektóre pestycydy pokonują barierę łożyska, przenikając do płodu z krwią matki.; zwiększa się także ryzyko poronień i przedwczesnych porodów. Wysokie stężenia pestycydów fosforoorganicznych w moczu matek wykazują związek z pogorszeniem rozwoju umysłowego dzieci (wieloletni monitoring w USA pozwolił zdiagnozować obniżenie ilorazu inteligencji w wieku przedszkolnym o 7 punktów).

Raczkujące maluchy wdychają sporo zanieczyszczeń pestycydowanych z pyłem kurzu i gleby. Ale główną rolę przyjęcia toksycznych dawek pestycydów jest pożywienie.

Upośledzenia rozwojowe dzieci powiązane z ekspozycją na pestycydy są wielorakie:
– obniżona waga i wzrostu noworodków;
– wady wrodzone (m.in. uszkodzenia cewy nerwowej, wady szkieletu, wady narządów);
– neurotoksyczność (upośledzenia rozwoju intelektualnego, pamięci, zdolności ruchomej, skrajne przejawy pobudliwości);
– występowanie białaczek i innych nowotworów.

Pozostałości pestycydów w płodach rolnych.

Według danych Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA, 2016) aż 97 % przebadanych próbek żywności spełnia normy, czyli nie wykazuje pozostałości pestycydów powyżej poziomów prawnie dopuszczalnych. Jednak tylko 53,6 % plasuje się poniżej granic oznaczalności, pozostałe 43,4% zawiera wykrywalne pozostałości, choć w ilościach tolerowanych przez przepisy prawa.

Do owoców najbardziej obciążonych „chemią” należą jabłka (ok. 20 oprysków rocznie w polskich sadach; w sadach południowego Tyrolu – roczne zużycie pestycydów sięga 40 kg/ha). Jednak najbardziej zatrważające jest to, że laboratoria wykrywają w warzywach i owocach również te pestycydy, których stosowanie jest zakazane w Europie od wieli lat.

Owoce i warzywa wykazujące najczęściej pozostałości pestycydów
(według różnych źródeł):
Owoce: jabłka, winogrona, truskawki, maliny, porzeczki i agrest,
brzoskwinie i nektarynki, banany, cytrusy (środki przechowalnicze).
Warzywa: ogórki, pomidory, selery, papryka, ziemniaki, brokuły, sałata,
bób, szpinak.

Mycie owoców i warzyw ze względu sanitarnych jest po za dyskusją, ale nie wypłucze to pestycydów wchłoniętych przez ich tkanki.

Rocznie na europejskich polach stosuje się ponad 45 tys. ton trujących pestycydów, które przenikają także do środowiska wodnego i są identyfikowane w organizmach morskich. Pestycydy przyjmowane z paszami oraz pochodzące ze środków higieny weterynaryjnej są gromadzone w tłuszczu, w mięśniach zwierząt, w mózgu, płucach, wątrobie i w innych organach, skąd przenikają do mleka, a w przypadku produkcji drobiarskiej do jaj.

Nadzieja w żywności ekologicznej.

Nie jesteśmy w stanie uniknąć kontaktu z wszechobecnymi w środowisku pestycydami, ale jako konsumenci mamy wybór: sami decydujemy co jemy i co serwujemy dzieciom.

Produkty rolnictwa ekologicznego, nie stosujące syntetycznych agrochemikaliów, powinny być wolne od ich pozostałości. W 98.8% produktów ekologicznych badanych w 2016 r. przez EFSA, nie stwierdzono obecności pestycydów lub ich śladowe ilości pozostawały w granicach określonych prawnie. A jak w ogóle się tam znalazły? Nie można wykluczyć przypadków oszustwa, ale głównie źródła niezamierzonego zanieczyszczenia ekoproduktów to przenoszenie przez wiatr oprysków z upraw konwencjonalnych oraz przenikanie pestycydów zalegających w glebie od lat (zwłaszcza chloroorganicznych i atrazinowych).

Wolna od pestycydów mogłaby być sterylna żywność wytwarzana w laboratoriach, ale jeśli chcemy żywności naturalnej, pozostaje produkcja ekologiczna. I choć rolnictwo ekologiczne nie może zapewnić absolutnego braku pozostałości pestycydów w produktach, gwarantuje, że nie są one stosowane w produkcji.

To zobowiązanie symbolizuje zielony listek, czyli unijne logo rolnictwa ekologicznego.

KLASYFIKACJA PESTYCYDÓW ma charakter umowny, przyjęte są różne kryteria podziału:
* Według DOCELOWEJ GRUPY STOSOWANIA (cel biobójczy):
Zaocydy: insektycydy (owadobójcze), akarycydy (roztoczobójcze),
aficydy (mszycobójcze);
Larwicydy (larwobójcze), owicydy (jajobójcze),
Fungicydy (grzybobójcze), w tym bakteriocydy (bakteriobójcze),
Herbicydy (chwastobójcze)

* Według BUDOWY CHEMICZNEJ:
Nieorganiczne: arsenowe, fluorkowe, miedziowe, siarkowe, cynowe
(i.in.)
Organiczne: chloroorganiczne, fosforoorganiczne, karbaniniany i
ditiokarbaminiany, triazynowe, pochodne kwasu fenoksyoctowego,
nitrofenoli, mocznika, pyretroidy, neonikotynoidy (i.in.)
Inne organiczne: azoksystrobina, boskalid, kaptan, cyprodynil, dikamba, dinitrol, fipronil, pendimetalina i pirymetanil (i.in.)

* Według KLAS TOKSYCZNOŚCI (stopień zagrożenia wyrażany liczbą
LD50):
bardzo toksyczne – toksyczne – umiarkowanie toksyczne – słabo toksyczne – praktycznie nieszkodliwe
LD50 – dawka w mg/kg masy ciała powodująca śmierć połowy zwierząt
doświadczalnych.

* Według SPOSOBU DZIAŁANIA:
Kontaktowe, żołądkowe, wgłębne, układowe, systemiczne

* Do pestycydów zalicza się również: repelenty (środki odstraszające),
regulatory wzrostu (defolianty – do usuwania ulistnienia, desykanty –
do dosuszania roślin na polu, defloranty – do usuwania nadmiaru
kwiatów), synergenty (substancje wspomagające), atraktanty
(przynęty), feromony (wabiące osobniki przeciwnej płci), sterylanty
(pozbawiające płodności), fumiganty (do gazowania pomieszczeń),
chemiczne zaprawy nasienne, środki zwiększające przyczepność, nośniki, rozpuszczalniki, emulgatory, przeciwutleniacze, środki przeciwpieniące, przeciwdziałające plamom poopryskowym (i.in.)

WAŻNE!


Rejestr środków ochrony roślin dopuszczalnych do obrotu zezwoleniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (2018) obejmuje ponad 2000 nazw handlowych produktów, zawierających kilkaset substancji czynnych, w różnych stężeniach, mieszaninach i proporcjach!
Tagi

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button
Close
Close

Wyłącz Ad Block-a

Prosimy o wyłączenie Ad Block-a. Nasza strona utrzymuje się z wyświetlanych reklam. Nie znajdziesz tutaj żadnych wirusów i innego tego typu niechcianych programów.