Boże NarodzenieŚwiętaWigilia

Mroczna historia świątecznych tradycji.

Pokój, dobra wola, radosne wieści… nie wierzysz w żadne słowo? Oto złowroga strona naszych świątecznych zwyczajów.

Według legendy wigilia Bożego Narodzenia to czas, gdy niespokojne duchy chodzą po ziemi – coś, co Dickens Ebeneezer Scrooge wie zbyt dobrze

Małe Dzieciątko Jezus, trzech mędrców podążających za gwiazdą – czy to prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia?

A może to odświętni skoczkowie, napadowe szaleństwo wydatków, picie za dużo i kłótnie tuż przed wieczerzą wigilijną?

A może Boże Narodzenie nie jest żadną z tych rzeczy. W końcu celebracja ma swoje korzenie w odległych czasach przedchrześcijańskich, a wiele tradycji, które są nam bliskie dzisiaj, ma ciemniejsze i bardziej złowrogie korzenie.

Ludzie wyznaczają środek zimy znacznie dłużej niż dwa tysiące lat od narodzin Chrystusa… a nawet to jest wątpliwe. Dopiero w 340 r. Papież Juliusz I ustalił datę urodzin Jezusa na 25 grudnia.

Wcześniej było zaznaczone co najmniej w trzech innych terminach: 29 marca, 6 stycznia i kiedyś w czerwcu – co według dzisiejszych historyków jest najbardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że narodziny miały się odbyć podczas spisu powszechnego.

To było 250 lat później, następca Juliusza, kilkakrotnie usunięty, papież Grzegorz, zlecił św. Augustynowi nawrócenie pogańskich Brytyjczyków na chrześcijaństwo.

Na szczęście, kiedy narodziny Chrystusa ustalono na 25 grudnia, dał Augustynowi odrobinę wpływu na ludność, która już obchodziła kilka świąt w środku zimy, zapewniając, że mogą wziąć na pokład tę nową religię, nic przy tym nie tracąc.

Pomysł upijania się w święta nie jest czymś wymyślonym przez jakąś tam celtycką kapelę czy twojego ojca. Istniały bowiem dwa ważne przedchrześcijańskie święta, które z grubsza zbiegły się w czasie z Bożym Narodzeniem: rzymska bachanalia, czyli Saturnalia, i święto Yule w krajach nordyckich.

Saturnalia rozpoczynały się 19 grudnia i trwały przez większą część tygodnia, co wydaje się odpowiednie dla tych, którzy są obecnie uwikłani w imprezę świąteczną. Moralność i powściągliwość zostały grzecznie wyproszone tylnymi drzwiami, szkoły zostały zamknięte, nikt nie został ukarany.

Niewolnikom wolno było zamieniać się miejscami ze swoimi panami, a nawet jeden został wybrany królem na czas festiwalu. Bogaci rozdawali prezenty biednym.

Rzymski bóg Saturn, na którego cześć odbył się festiwal, nie był ani łagodną postacią Chrystusa, ani życzliwym Mikołajem, mimo że jego przyjęcie ostatecznie pochłonęło Boże Narodzenie. Starożytni astrologowie uważali, że narodziny pod znakiem Saturna to zła wiadomość. 

Jako bóg żniwa dzierżył okrutną kosę i pożerał własne dzieci. A przecież jemy o wiele więcej w Boże Narodzenie.

Boże Narodzenie z grubsza zbiegło się z przedchrześcijańskim festiwalem Roman Bacchanalia: Saturnalia

Oczywiście niewielu z nas świętuje Saturnalia do dziś. Pozostały jednak ślady tych starych tradycji i festiwali. Weźmy jemioły, pasożytniczą roślinę, która rośnie na innych drzewach, która kiedyś była uważana za całkowicie uformowane drzewo, i która dostarczyła drewna, z którego wykonano krzyż Chrystusa. Idąc dalej, mitologia nordycka mówi nam o bogu Balderze, który został zabity strzałą z jemioły.

Roślina ta kojarzy nam się głównie ze starożytnymi druidami ze starej Anglii, która według legendy posiadała magiczne moce. Pogłoska głosi, że ​​druidzi używali jej w medycynie i rytuałach.

Jemioła została zakazana w kościołach z powodu jej pogańskich skojarzeń, ale angielska katedra York Minster – która miała starożytne powiązania z Wikingami – organizowała specjalną służbę jemiołą, w której sprawcy miasta mogli prosić o przebaczenie kościoła.

Od jemioły po ostrokrzew i bluszcz. Ale bądźcie ostrożni, bo cuchną niebezpieczeństwem i nie chodzi tu tylko o nakłuwanie palca. Zgodnie ze starymi obyczajami ostrokrzew nigdy nie powinien być wnoszony do domu przed Wigilią, ponieważ spowoduje to pech.

I wszyscy wiecie, że wasze świąteczne ozdoby powinny zostać zdjęte przed Dwunastą Nocą lub 6 stycznia – pamiętajcie, że są to jedne z pierwszych urodzin Chrystusa. Ale stara angielska tradycja mówi, że nie powinieneś po prostu wyrzucać świątecznej zieleni za drzwi, w przeciwnym razie nastąpi śmierć w domu przed następnym Świętem Bożego Narodzenia.

Zwyczaje zostały napisane przed nadejściem kosza na śmieci z recyklingu, więc możesz być w stanie je ominąć. Ale być może bezpieczniejszym rozwiązaniem jest przechowywanie ostrokrzewu i bluszczu w domu do przyszłego roku – najwyraźniej jest to pewny sposób, aby zapobiec uderzeniu pioruna w dom.

Kiedyś uważano za szczęście uczestniczenie w robieniu budyniu, zwłaszcza jeśli budyń był mieszany ze wschodu na zachód. Dlaczego? Ponieważ trzej mędrcy udali się w tym kierunku, aby oddać hołd dziecku-Chrystusowi, ale w wiele dni wcześniej, ponieważ była to trajektoria „boga słońca”, bóstwa, którego urodziny obchodzono 25 grudnia. 

Do tej pory robiłeś wszystko, aby zapewnić bezproblemowe Święta Bożego Narodzenia. Wigilia i ten wielki dzień, aby przeżyć, jesteś w domu i jesteś suchy. Może warto spalić dziennik Yule, spalony zgodnie ze starożytnymi tradycjami kultu drzew – ale, uważaj; jeśli płonący dziennik rzuca cienie, które wydają się być bezgłowe, możesz zagwarantować, że zobaczysz śmierć w nadchodzącym roku.

Mitologia nordycka mówi nam o bogu Balderze, który został zabity strzałą z jemioły

Wigilia tradycyjnie to czas, w którym niespokojne duchy chodzą po ziemi, coś, co stary Ebeneezer Scrooge w Historii Wigilijnej Charlesa Dickensa zna bardzo dobrze. Masz dość odwagi? Legenda głosi, że jeśli wybierzesz się na cmentarz w Wigilię Bożego Narodzenia i wykopiesz dziurę, znajdziesz złoto.

Ale uważaj, aby się tam dostać; tej nocy mówi się, że bydło klęka i mówi ludzkimi głosami. A ci, którzy wychodzą z kościoła w Wigilię Bożego Narodzenia, podczas gdy konsekracja wciąż trwa, mają gwarancję, że będą świadkami procesji duchów idących ulicami.

Mówiąc o nadprzyrodzonych istotach w Wigilię Bożego Narodzenia, co z samym wielkim mężczyzną? Święty Mikołaj, Święty Mikołaj, Święty Mikołaj. Dlaczego wystawiamy mu skarpetę? Ponieważ, zgodnie z legendą, Święty Mikołaj słyszał o trzech siostrach zmuszonych do życia w prostytucji, aby zarobić wystarczająco dużo pieniędzy na jedzenie, więc rzucił trzy monety do komina, aby im pomóc, które wylądowały w pończochach dziewcząt.

Święta Bożego Narodzenia były oparte na św. Mikołaju, którego korzenie sięgają Azji Mniejszej około 350 r. (Mniej więcej w tym czasie papież Juliusz ustalał datę narodzin Jezusa) i gdzieś po drodze poznał inne postacie folklorystyczne, w tym Krisa Kringle z XIX-wiecznej tradycji niemieckiej.

Magazyn „ Harper’s Weekly” opublikował, jak się uważa, pierwszą ilustrację przedstawiającą współczesnego Świętego Mikołaja w latach 60. XIX wieku, pierwotnie nosił zielone szaty i kojarzono go z „zielonym człowiekiem” , który rządził lasami w pogańskiej wierze.

Mówi się również, że Coca-Cola „wynalazła” Świętego Mikołaja, którego znamy i kochamy dzisiaj, zamieniając swoją tradycyjną zieloną barwę na czerwoną z brandingu Coli. W 1931 r. firma opublikowała debiutanckie reklamy przedstawiające Ojca Bożego Narodzenia, który cieszył się colą i uśmiechem, wcześniej był bardziej lub bardziej czerwony.

Ojciec Bożego Narodzenia ma również ciemną stroną, jak można się spodziewać, a byłby to Krampus, który jest małym złym pomocnikiem Świętego Mikołaja lub jego starożytnym wrogiem. Podczas gdy Święty Mikołaj nagradza dobre dzieci, Krampus gra złego gliniarza i karze złe dzieci, szczególnie na obszarach Europy Wschodniej.

Mimo to zawsze mamy choinkę, prawda? Nic w tym złego. Przecież tak naprawdę ich tu nie mieliśmy, dopóki królowa Wiktoria i książę Albert nie spopularyzowali ich w 1840 roku. Być może jednak możemy wprowadzić w to starożytną historię mitologii bogini Cybele i śmiertelnego Attisa.

Cybele pragnęła Attisa – jak często bogowie – niezależnie od życzeń śmiertelnika – ale Attis postawił na córkę miejscowego króla. Niezadowolony, Cybele doprowadził Attisa do szaleństwa, a on wpadł w szaloną wściekłość, ostatecznie (z najlepiej znanych sobie powodów) kastrując się u podnóża sosny.

Być może warto o tym pomyśleć, zawieszając w tym tygodniu bombki na jodle Nordmann…

Tags

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Check Also
Close
Back to top button
Close
Close
Przejdź do paska narzędzi